Archiwum dla Kwiecień, 2013

Dnia 30 Maja 2012 miała miejsce letnia konferencja CD Projekt RED. Poruszono tam kilka tematów, podsumowano Wiedźmina 2: Zabójcy Królów, mówiono o platformie GOG. Ale mnie zainteresowało co innego, pewna zapowiedź. Gra której datę wydania przewiduje się na 2015 rok, z gatunku w który się to studio dobrze wpasowało, czyli RPG. Wysoko postawiona poprzeczka, gdyż ma to być „Triple A-RPG”, czyli gra pretendująca do tytułu Gry Roku (GOTY). Ale o czym mowa? I co tam robi Mike Pondsmith? Cytując wypowiedź z konferencji:

„Wyobraź sobie bogaty i futurystyczny świat, z wysoko rozwiniętą technologią. Który w tym samym czasie chyli się ku upadkowi, a społeczeństwo jest zdegenerowane.”

Niektórym rodzi to już pewne skojarzenia. Taki świat znany jest od 1988 roku, ale na rynku gier fabularnych. Tu pojawia się właśnie Mike, autor gry cyberpunk. Przenosimy się tam do świata nowoczesnych technologii, cybernetycznych implantów oraz upadku obyczajów i nocnych walk w miastach. Świat ten jest cały czas odpracowywany i ulepszany od 25 lat, cały czas ludzie w to grają. Mechanika została dopracowana, powstały historie, legendy, postacie. Taka wizja przyszłości spodobała się ekipie CD Projekt na tyle, że postanowili przenieść ją na ekrany komputerów.

Nastąpił dzień 18 października. Oficjalna nazwa gry została ujawniona, to o czym do tej pory pisałem nazywa się „Cyberpunk 2077”. Czas więc napisać o tym co sprawia, że tak bardzo czekamy na ten tytuł. Akcja rozgrywać się będzie w całkiem niedalekiej przyszłości, fakt ten ma mieć duży wpływ na wygląd gry. Twórcy obiecują nam duży arsenał broni, gadżetów, implantów czyli to co tygryski lubią najbardziej. Będziemy częścią nocnego miasta, dopracowanego i żywego. Środowisko sand-boxowe ma nam dać swobodę działań. Stary Cyberpunk 2020 nie pójdzie w zapomnienie, będzie możliwość spotkania niektórych postaci z niego (średni czas życia na rok 2020 to 150 lat). Oraz zabawki jakie dostaniemy będą wynikiem rozwoju człowieka przez te lata. Jeśli zaś chodzi o mechanikę gry, to tutaj skorzystają z doświadczenia i pracy Mike’a Pondsmitha. Zostanie ona przeniesiona i dostosowana ze starego Cyberpunka 2020.

Przed CD Projekt RED długa droga, ale widać znają się na tym co robią. Już przy wcześniejszych produkcjach pokazali, że wiedzą jak zareklamować swoje produkty. Tym razem podjęli się ambitnego zadania, rozkładając kampanię na 2 lata. Ciężko może być utrzymać zainteresowanie graczy przez tak długi czas. Chociaż, patrząc na to co do tej pory nam zaserwowali, zdziwiłbym się gdyby im się nie udało. Zaczęli powoli, od jednego rysunku, potem były konferencje, stworzyli blog, zrobili trailer (zobacz na końcu artykułu), wywiad z Mikiem Pondsmithem na temat świata Cyberpunk. Są głosy mówiące, że w najbliższym czasie będą chcieli zaznajomić graczy z klimatem, światem, historią „Cyberpunk 2020”. Moim zdaniem byłoby to bardzo dobre posunięcie, gdyż mimo bardzo dużego grona graczy, wielu jednak nie zna tego świata i nie załapali by wielu smaczków jakie zapewne zaserwuje nam ekipa CDPR.

Osobiście jestem wielce ciekaw jak będzie wyglądała finalna produkcja. Myślę, że jakoś w połowie 2014 zaprezentują nam już pierwszy gameplay. Otwarty świat, klimat nocnego życia miasta, wysoko rozwinięta
technologia, wszczepy, bronie, Psycho Squad, taka mieszanka może dać jedynie wiele zabawy :D. Pozostaje nam jedynie czekać na to co nam jeszcze zaserwują, a na koniec smaczek w postaci trailera:

ingvar

PS Jak podaje magazyn GameZilla aktorką, która użyczyła swego ciała na model kobiety z trailera, jest Playmate Roku Katarzyna Danysz.

Wielu z was słyszało o projekcie „Star Wars 1313” produkcji LucasArts i tym co się wydarzyło,  postanowiliśmy przedstawić własne spojrzenie na zaistniałą sytuacje. Pod koniec maja 2012, zostaliśmy oficjalnie poinformowani o nowym projekcie z serii Gwiezdnych Wojen. Pod koniec października zeszłego roku korporacja Disney wykupiła Lucasfilm, wraz z wszystkimi markami i podległymi spółkami, w tym LucasArts. Najbardziej jednak ucierpieli gracze, ponieważ firma postanowiła skupić się na mniejszych projektach i szybkim zarobku. Niestety zarząd Disneya stwierdził, że bardziej mu się opłaca wydawać gry zrobione przez zewnętrznych twórców. W oświadczeniu przekazanym serwisowi GameInformer możemy przeczytać:

Po ocenie naszej działalności na rynku gier, zdecydowaliśmy się przejść z własnej produkcji gier na licencjonowanie. Pozwoli to na zminimalizowanie ryzyka i jednoczesne poszerzenie oferty tytułów w świecie Gwiezdnych Wojen.”

1313 zostało anulowane. W pierwszej chwili było to wstrzymanie, jednak z czasem nabrało siły i po prostu zatrzymano cały projekt. Gra miała być trzecioosobową grą akcji. Bohaterem miał być łowca nagród, miejscem akcji  Coruscant poziom 1313, czyli dzielnica  szumowin, szmuglerów, gangów i łowców nagród.  Początkowo rozważano, iż grać będziemy Boba Fett’em jednak producenci zdecydowali inaczej. Mieliśmy dostać szeroki arsenał z uniwersum Lucasa wraz z wieloma egzotycznymi narzędziami bólu. Urozmaiceniem miał być system osłon i masa sekwencji platformowych. Docelowo gra miała trafiać do „dojrzałych odbiorców”, skąpana w iście filmowym stylu, który zapewnić ma współpraca z Industrial Light & Magic, Lucasfilm Animation i Skywalker Sound.

Reasumując, wielce oczekiwany tytuł upada pod wpływem polityki gigantów. Co stanie się z innym wielkim tytułem Star Wars: Knights of the Old Republic III?  Jakie są wasze refleksje na ten temat? Podzielcie się z nami, zapraszamy do komentowania.

Pozdrawiam,
jedi_arc